Archiwum 23 lutego 2005


lut 23 2005 Tyryryry..
Komentarze: 7

21.o2.2oo5 RoK.

Ubieram sie na impreze, maluje sie, gadam na gg z Adrianem i odbieram telefon. Natalia. Placze. Chce sie spotkac, mowie jej, ze mam zaraz impreze, to mowi, ze nie, ze nie chce mi psuc humoru. I tak jej kazalam przyjechac. Szampan w lape i poszlysmy nad stawek pogadac. Tyryryry.. :/ Sweet po prostu. Jak wracalysmy, to juz poszlam do Aski, bo akurat przyjechaly dziewczyny i wchodzily do Aski. Ok, u niej lajtowo.. Na poczatko troche zamulilam, ale potem bylo ok. Gdyby nie ja i moje smsy. Dobra, niewazne :/ Tylko tyle, ze plakalam potem i jak dzwonilo moje sweet, to mialam slaba baterie (ale to mi sie juz nad stawem rozladowala) i mi padla w koncu :/ Lepsze akcje z imprezy:

* rzucanie sie polamanymi patyczkami po lizakach z Magda (wygladala calkiem seksi, jak jej sie na policzku ostal moj patyczek )
** ogladanie Shreka II (lol, pierwsza czesc za bardzo sie ciela :P) i fakt, ze ja z Magda znamy to juz na pamiec :D Co nie podobalo sie pozostalym, bo wyprzedzalysmy kwestie aktorow :D
*** Daria, ktora chciala upic (utopic?) rybke Asce wlewajac jej pol drina swojego :P Aska: Daria. Zostalam przez Ciebie zmuszona do czegos, na co nie mialam najmniejszej ochoty. Musze umyc jej akwarium :/ 
**** Aska mi dala pizame :D Taka sliiczniasta :P I wygladalam w niej jak BOCIAN :P Bo miala takie geeeetryyy :P A na moje wypasione treningami lydki, to sweet :P (Za to Daria byla POKEMONEM, bo miala zolta pizameczke :P)


22.o2.2oo5 Rok

Rano wracam do domu i mega kac.. Podlaczylam telefon i dygam, ze beda jakies smsy brzydkie :( Balam sie, ej. Centralnie, balam sie, ze zjebalam calkowicie :(  Moja mama mnie wyslala do sklepu po plyn DO MYCIA NACZYN! Ale.. Ze bylam na kacu, to jej przynioslam :D:D:D PLYN DO MYCIA SZYB :P Buhahahahahaha.. Moja mama tylko: :[ , a ja : (grzana) Zadzwonil moj skarbek do mnie, pogadalismy, wszystko ok. On mowi, ze zaraz zadzwoni do mnie.. Nie wspominal tylko nic, ze zadzwoni dzwonkiem przy mojej furtce :> Wariaaaat  :)
I poszlismy na trening moj.. (BOZE, ZA MIESIAC MAM MECZ, A BYLAM BEZNADZIEJNA ;( ) I.. Potem na pizze do Tele Pizzy.. Wchodzimy
i ja uslyszalam tylko komentarz: Hahahahaha.. metr dwadziescia w kapeluszu. Tak tylko spojrzalam, kto to, a to siedzialo kilkanascie osob w wieku 15-17. Chyba sie to Grzeskowi nie spodobalo, bo poszedl do nich i im COS TAM powiedzial ;) Wyszlismy z Tele Pizzy i na dworzec. A tu guma. Nie ma busa juz : Nerwowka. Co tu robic? No sweet po prostu (:>) i w koncu Myszasza zadzwonila do swojej mamy, powiedziala co i jak. Uff. Moje sweet ma nocleg. Myslelismy wogole, zeby isc we trojke do niej spac, ale ofkoz moja mama : NIE (dzieks, jestes totalnie odjazdowa mamo).Poszlam ich odprowadzic na przystanek.. Lezki.. Pojechali, wracam sie na chate.. Idzie dwoch cyganow : I do mnie: Kolezanko! (pomyslalam "nie wiem, jakos se nie przypominam, zebysmy sie przedstawiali! :[ ") No, ale nic. Plecy proste, pewny siebie krok, glowa do gory i heyah. Obliczam: do furtki 300 metrow. Sweet.. Doszlam do domu jakos.. Wbijam na gg, a tu zamulaja mi znajomki :/ Wporzo.

Moja mama: nie gniewasz sie?

Ja: NIE :
No byywa, no..
Wykonalam jeszcze tylko telefon jeden, pogadalam z Wami na gg i sie zmylam.

23.o2.2oo5 RoK

Pobudken szybciutkem, bo Kochanie moje pod brama marznie z Natalia :D  buehehe.. A ja w pizamce ULUBIONEJ :> Bylo bosssko ;) Potem ja do lekarza i brat, a on do domciu :(Ale jaka mam fajna bluze, bo mu zabralam :> Wczoraj mi Adrian powiedzial, ze ma taka sama :P Bywa, nie?     KOCHAM CIE!!

:****

 

220volt : :